(…)
W miarę porządnie złożyłem świeżo uprane ubrania, posegregowałem przedmiotki, odpowiednio poukładałem i powkładalem. No, jestem już prawie całkowicie spakowany. Jak skończę zupełnie, to jeszcze tylko pozmywam naczynia. Wykąpię się, wypiję kawę, zapalę papierosa, pokiwam się na krześle. Potem pozamykam okna, a przyjdzie za moment czas, że zamknę również drzwi. Na klucz.
Zupełnie jakbym jechał na wycieczkę.
Nie?
Original post by oldboyjack
Posted under 24
|
Brak komentarzy